top, shorts – vintage /silk tunic, shoes – zara / necklace – Ale jewellery / glasses – asos
Today, I’m a little bit more tanned, because it’s my second day on Tenerife. I’m the one, who as soon as the sun comes, get brown (I’m a white nigga, ya). My outfit is white- gold plus silc tunic, Cleopatra on the run.
Last pictures: a shopaholic with huge bags, in Mango bag, I’ve got my groceries of course!
Dziś już jestem trochę bardziej opalona, w końcu to już drugi dzień pobytu na Teneryfie
Jestem trochę białym murzynem i kiedy pojawiam się na słońcu, nawet wysmarowana filtrem 20 (co dla mnie i mamy jest niezłym hardkorem jeśli chodzi o moc filtra, ale w końcu równik niedaleko, trzeba być ostrożnym!) od razu brązowieję. Nigdy nie odważyłam opalać się topless i potem mam fluoroscencyjne części ciała, co jest trochę frustrujące, ale coś za coś. Przywdziałam się na biało- złoto, plus jedwabna tunika, Gustaw mówi, że jak od Kupisza. Może być!
A na ostatnich zdjęciach, po zmierzchu, ujawnił się mały zakupoholik. W torbie z Mango mam zakupy z supermarketu, oczywiście.















Wyglądasz świetnie! Wszystko mi się podoba w tym zestawie!:)
palmy <3 cudne zdjecia, wyglądasz świetnie.
jejki, świetnie wyglądasz! pięęęękne oksy i naszyjnik <3
Świetne zdjęcia, stylizacja i rewelacyjne buty!!!! ♥
super Kasia! początkowe fotki genialne!
extra cały zestaw, a okulary sa wisienką na torcie
świetne ;D tylko okulary koniecznie do palm trzeba nosić!